Odporność organizmu czyli co robić, aby ją mieć.


     Że jest tak bardzo ważna, słyszymy z każdej strony.  Że trzeba o nią dbać i cały czas ją budować.
Wielu specjalistów stwierdza, że ci co mają dobrze zbudowaną odporność przechodzą obecną pandemię lekko lub bezobjawowo.
     Wiadomo też, że ten wirus mutuje się i podobnie jak wirus grypy będzie się mutował i bardzo możliwe, że po wprowadzeniu szczepionki, będzie ona już nieaktualna. Na dodatek szybkie wprowadzenie szczepionki, bez dobrej analizy jej skutków ubocznych, może skutkować powikłaniami w przyszłości.

     Co nam w takim razie zostaje?  Budować naszą odporność na infekcje.  Odporność nie jest nam dana od razu przy urodzeniu. Odporność nabywamy przez całe życie i przez całe życie ją tracimy. 

     Od czego to zależy ?  Od wielu czynników. Od własnych genów. Od środowiska, w którym żyjemy, od zanieczyszczonej wody i powietrza. Od sposobu życia.  Od tego czy zażywamy ruchu, czy spędzamy wolny czas na świeżym powietrzu, czy też wygodnie w fotelu przed telewizorem z butelką piwa lub ciastkiem w dłoni. Od pracy jaką wykonujemy, od stresu w niej i w domu. Wreszcie od tego co jemy.

     Odporności nie można nabyć od razu cudownym sposobem. Odporność podobnie jak dom trzeba budować stopniowo i od fundamentów.
     Od czego najlepiej zacząć?  Od tego na co mamy największy wpływ.  A więc od aktywności fizycznej czyli większej systematycznej dawki ruchu, najlepiej na świeżym powietrzu z dala od zanieczyszczeń zazwyczaj miejskich i co też jest ściśle z aktywnością fizyczną związane  -  zmianą nawyków żywieniowych.   Bo jemy generalnie źle i rzeczy szkodliwe. Przetworzone, zakonserwowane, przesolone i przesłodzone i bardzo, bardzo mało zróżnicowane.