Włosy na wiosnę i w lecie czyli jak dbać o nie, aby były zawsze piękne.

     Włosy, fryzura pełnią ważną rolę nie tylko ochronną i termoregulacyjną, ale i wizerunkową.  Brzydkie, przetłuszczone, źle uczesane psują nasz wizerunek.  Można mieć piękną figurę, ładną cerę, ale źle pielęgnowane, cienkie, przerzedzone, matowe włosy powodują, że będziemy zupełnie inaczej, często wręcz negatywnie odbierani.

    Szczególnie po zimie nie zawsze są one w najlepszej formie. Bez dostępu słońca, wiatru, bez wentylacji, przegrzane, w dodatku nieraz źle odżywione, po farbowaniu  -  są często cienkie, łamliwe, delikatne, bez połysku, łatwo wypadające.

    Dlaczego tak jest? Czym jest włos? Włos jest zrogowaciałym wytworem naskórka występującym tylko u ssaków. A zbudowanym z twardej keratyny, białka o dużej zawartości siarki. Wyrasta z mieszka włosowego, który jest doskonale chroniony w skórze. Włos żyje przeciętnie 3 – 4 lata, potem wypada i na jego miejsce wyrasta następny.  Cebulki włosowe są zaprogramowane na około 20 – 30 wyrośnięć. Tracenie więc włosów w niedużych ilościach  (około 100 włosów dziennie ) jest procesem normalnym.  Problem zaczyna się, gdy po czesaniu lub myciu zostają jego duże ilości.  To jest sygnałem, że coś niedobrego dzieje się w naszym organizmie.

    Co może być tego przyczyną? Bardzo często nieodpowiednia pielęgnacja.  Używanie złych szamponów opartych często na alkoholu i zawierających detergenty (SLS, SLES itp.), Są one co prawda tanie, pięknie myją włosy i nadają im puszystość (często chwilową) , ale niszczą przede wszystkim warstwę lipidową skóry, pozwalając na osiedlenie się lub wniknięcie w np. uszkodzoną przez zadrapanie skórę grzybów lub bakterii.  Skóra jest naszą pierwszą ochroną przed patogenami, a warstwa lipidowa na niej pełni podstawową rolę ochronną. Przesuszenie skóry powoduje zwiększoną  aktywność gruczołów łojowych, a więc szybkie przetłuszczenie włosów – czyli częstsze mycie, znowu przesuszenie skóry i tak robi się błędne koło.

    Przyczyną wypadania włosów może być także stosowanie zbyt  wysokich temperatur przy suszeniu, kręceniu lub prostowaniu włosów.  Nikt z nas przecież nie pierze lub suszy odzieży wełnianej w wysokiej temperaturze. Wprost przeciwnie, uważamy, żeby nie przekroczyć tych 30°C. A przecież wełna  to włosy. Suszyć je trzeba ruchem powietrza, a nie temperaturą.

    Również środki używane do stylizacji mogą się przyczynić do wypadania włosów.  W ich składzie znajdują się wielocząsteczkowe polimery, które utrzymują piękną fryzurę, ale jednocześnie je wysuszają.  Często farbowanie, a zwłaszcza rozjaśnianie powoduje naruszenie struktury włosa i w następstwie jego wypadnięcie.

    Naruszenie struktury włosa i osadzenia mieszków włosowych mogą też spowodować włosy ciasno związane, splątane i rozczesywane „na siłę".

    Reasumując ODPOWIEDNIA PIELĘGNACJA WŁOSÓW to stosowanie sprawdzonych  środków do ich farbowania, stylizacji, suszenie ruchem powietrza w temperaturze w zasadzie nie przekraczającej 30°C i przede wszystkim używanie odpowiednich szamponów i odżywek.  

    Zła, uboga zwłaszcza w mikro- i makroelementy dieta zwłaszcza w składniki potrzebne do budowy włosów może być też przyczyną ich wypadania. Jakie składniki są potrzebne do ich budowy?    -   białko, witaminy z grupy B, witamina A, żelazo, cynk, siarka, potas. Dlatego codziennej diecie nie powinno zabraknąć  warzyw, owoców, ziaren i orzechów, kasz i roślin strączkowych.

    Ważnym czynnikiem jest również środowisko, w którym przebywamy.  Dym tytoniowy, długie przebywanie na słońcu bez nakrycia głowy, woda morska, bardzo silny wiatr, zanieczyszczenie powietrza bardzo osłabiają strukturę włosów. Powodują, że stają się cienkie, łamliwe, matowe i w końcu wypadają.

    Na wypadanie włosów olbrzymi wpływ ma stres.  Znane są przecież przypadki nagłych osiwień czy utraty włosów w sytuacjach stresowych.  Można to zaobserwować u naszych zwierząt domowych, które  „gubią” sierść w takich przypadkach. Jest to związane  z kortyzolem (hormonem stresu), którego wysoki poziom powoduje niedożywienie i niedotlenienie mieszków włosowych, a w efekcie osłabienie i w końcu nadmierne wypadanie włosów.

    Na inne czynniki powodujące wypadanie włosów niestety nie mamy dużego wpływu. Takimi czynnikami są: wiek i związane z tym zmiany hormonalne, choroby, przyjmowane lekarstwa. Tutaj pomóc może tylko lekarz – najlepiej trycholog - specjalista do włosów.  Do trychologa trzeba też koniecznie się zwrócić, gdy mimo odpowiedniej  diety i pielęgnacji (naszym zdaniem oczywiście) ilość wypadających włosów jest znacznie większa od dopuszczalnej.  Trzeba koniecznie tego znaleźć przyczynę, bo może to być objaw choroby.

    W wielu jednak przypadkach możemy pomóc sobie,  a właściwie naszym włosom przez odpowiednią ich pielęgnację, odpowiednie odżywianie (dieta) oraz unikanie stresu.

  

W razie pytań proszę o kontakt:  kolagenia@gmail.com  tel. 516 342 852

Przesilenie wiosenne

     Wiosna już niedługo, dni coraz dłuższe i cieplejsze a słońce coraz dłużej i mocniej świeci.  Wydałoby się, że powinniśmy mieć więcej energii, chęci i radości do życia, a tu niestety ogarnia nas  apatia, zniechęcenie, depresja. Czujemy się zmęczeni, senni. 

     Czym jest to spowodowane?  Jest to naturalny objaw  -  coroczne przesilenie wiosenne. Przyroda przestawia się na inne tory, a nasz organizm razem z nią. Zmiana układów barycznych następuje bardzo szybko, czasami nawet kilka razy w ciągu kilku godzin. Skoki ciśnienia i temperatury są bardzo gwałtowne i szybkie i wpływają destrukcyjnie na nasz organizm. Do tego dochodzi naturalne zmniejszenie się odporności naszego organizmu. Brak świeżych warzyw i owoców, brak słońca, naturalnego dostarczyciela witaminy D, a także nasza mniejsza aktywność fizyczna powoduje te objawy.

     W tym roku jednak doszły dodatkowe czynniki. Izolacja, brak bezpośrednich kontaktów z przyjaciółmi, a przede wszystkim ciągły lęk i stres przed zachorowaniem, już nawet nie przed osławionym koronawirusem, ale i na inne choroby. Bo nie ma możliwości wykonania planowych badań, zabiegów i operacji. Obawa przed utratą pracy, bankructwem, spłatą zadłużenia itp.  To wszystko zebrane razem wpływa na nasz obecny stan.

     Jak temu zaradzić?  Oczywiście na pewne rzeczy jak na sytuację polityczną i gospodarczą w kraju wpływu nie mamy, ale wielu przypadkach możemy sobie bardzo pomóc. Przede wszystkim powinniśmy zadbać o nasze zdrowie psychiczne i zminimalizować wpływ czynników negatywnych.

     Powinniśmy unikać informacji negatywnych, „śmieciowych” serwowanych nam w telewizji i prasie, a także w naszym bezpośrednim otoczeniu.  Podchodzić do wielu informacji w sposób selektywny. Starać się korzystać ze sprawdzonych, udokumentowanych źródeł, starać się logicznie wyciągać wnioski z podawanych nam informacji, komunikować się z przyjaciółmi i  znajomymi, z którymi łączą nas wspólne zainteresowania i pasje, pomagać sobie nawzajem.

     I dbać o nasze zdrowie, bo na to mamy największy wpływ.

     Co więc powinniśmy robić?  Przede wszystkim to ruch – codzienny spacer szybkim krokiem, najlepiej z kijkami. Oczywiście wybieramy miejsca, gdzie nie ma spalin, zapylenia, zbyt dużej ilości osób. Ruch wpływa na nasz metabolizm, dostajemy dużo tlenu,

     Staramy się korzystać jak najwięcej ze słońca. Słońce w naturalny sposób powoduje wzrost witaminy D w naszym organizmie.  A ta witamina jest najważniejszą w budowaniu naszej odporności.

     I oczywiście nasza zła na ogół dieta. Kupowane pożywienie jest często już przetworzone, bez witamin, błonnika, z dużą ilością cukru, soli, konserwantów, czy też różnymi „polepszaczami” smaku, konsystencji, wyglądu czy zapachu. My sami, gdy jest zimno staramy się często „podgrzać” organizm takimi produktami jak ciastka czy  czekolada dającymi tzw. szybkie kalorie. Brak warzyw, surówek, a te kupowane często są już w jakiś sposób przetworzone.  Ta zła dieta powoduje wzdęcia, biegunki, kłopoty w wypróżnianiem się, a to wpływa na nasze  samopoczucie.  Te objawy wskazują na bardzo złą florę bakteryjną w jelitach.

     Zła dieta, brak ruchu, przebywanie dłuższy czas w zamkniętych, niewietrzonych pomieszczeniach, dodatkowo ogrzewanych CO, stres, przebywanie na zewnątrz w maseczkach  powoduje zmiany nie tylko w naszej psychice ale  też i w wyglądzie.  Skóra jest przesuszona, paznokcie łamliwe, włosy wypadają, cera szara. 

     Co więc trzeba zrobić, aby jak najszybciej zregenerować swój organizm korzystając z cieplejszej aury i dłuższego już o kilka godzin dnia?    Przede wszystkim jak najwięcej starać się przebywać na powietrzu korzystając z dobroczynnego słońca oraz starać się jak najszybciej zmienić nasze nawyki żywieniowe.

     W ten sposób przywracamy naturalne mechanizmy obronne organizmu pozwalające na samooczyszczanie się z toksyn, złogów. Oczyszczenie organizmu z niepotrzebnych, a czasem wręcz trujących substancji

     Trzeba zrezygnować z produktów zawierających cukier, bardzo duże ilości soli, sztuczne konserwanty  i starać się jeść produkty jak najmniej przetworzone.  A najlepiej to przygotowywać je samemu.   Można robić kiszonki z buraków, kapusty, warzyw. Pić powstały zakwas, a zakwaszone warzywa jeść jak surówkę. Pić dużo wody.

     W tym okresie szczególna rolę spełnia suplementacja. Organizm wręcz prosi o dostarczenie brakujących jemu składników.   Niestety w naszym pożywieniu nie zawsze dostarczamy wszystkich potrzebnych i musimy uzupełniać je suplementami. 

W razie pytań proszę o kontakt:  kolagenia@gmail.com  tel. 516 342 852



 

 

 

Odporność organizmu

 

ODPORNOŚĆ ORGANIZMU.

     Mamy już styczeń. A więc okres,  w którym odporność naszego organizmu tradycyjnie już jest mniejsza.  Okres, w którym zawsze wzrastała zachorowalność na grypę i inne tego typu choroby. To okres, w którym jesteśmy bardziej podatni za infekcje różnego typu. 

     A czym jest to spowodowane? Brakiem słońca, a więc mniej syntezujemy witaminy D (wpływa bardzo na naszą odporność), mniejszą ilością świeżych warzyw i owoców, a więc mniej witaminy C (też wpływa na odporność), mniej ruchu, mniej przebywania na świeżym powietrzu. Siedzimy w domu w często mniej wietrzonych pomieszczeniach (bo zimno, przeciągi, oszczędzamy na licznikach ciepła). I w efekcie jesteśmy o wiele bardziej podatni na różnego rodzaju infekcje. A każda infekcja wpływa na nasze codzienne funkcjonowanie. 

Jak się więc przed nią bronić? 

      Jesteśmy otoczeni różnego rodzaju wirusami, bakteriami, grzybami, pasożytami itp. I to niezależnie jak byśmy się starali.  Obojętnie co zrobimy, będziemy mieli większy lub mniejszy kontakt z nimi. Niektóre nam pomagają, ale niektóre szkodzą.

Nie możemy zamknąć się w aseptycznym, izolowanym pomieszczeniu na całe życie. Bo nawet i to nie uchroni nas od choroby i śmierci.

     Na szczęście ewolucja wyposażyła nas w mechanizmy obronne, niedopuszczające do „zasiedlenia się” bakterii, wirusów lub innych pasożytów szkodliwych dla nas w naszym organizmie.

     Pierwszą, jedną z najważniejszych barier jest skóra, nasz największy organ.  Chroni nas przed czynnikami mechanicznymi, termicznymi, chemicznymi i promieniowaniem świetlnym.  Pełni rolę  termoregulacyjną organizmu.    Jej budowa powoduje, że przy zdrowej skórze praktycznie nie tylko nie ma możliwości przedostania się jakiejkolwiek infekcji wirusowej lub bakteryjnej,  ale nawet (dzięki komórkom Langerhansa) może, po zetknięciu się z patogenami, przygotować nasz organizm do walki z nimi.

     Dlatego tak ważne jest dbanie o nią.  Niedopuszczanie do jej chorób, przesuszenia, rozerwania.  Sprawianie by była zawsze dobrze odżywiona, zdrowa, elastyczna, sprężysta, ciągła. Skóra powinna być zawsze czysta, umożliwiająca oddychanie (przez skórę także oddychamy !), pozwalająca na niezakłóconą pracę gruczołów potowych i łojowych.

     Przy wejściu do naturalnych otworów ciała skóra przechodzi w błony śluzowe, pełniące rolę ochronną organizmu przy wprowadzaniu do niego środowiska zewnętrznego.

    Drugą ważną barierą jest układ oddechowy.  Powietrze przechodzące przez nasz nos jest naturalnie oczyszczane zostawiając zanieczyszczenia na śluzówce nosa, gardła i tchawicy. Stąd właśnie kichanie, kaszel i katar  -  naturalne oczyszczanie organizmu z patogenów.

     Wreszcie trzecią barierą jest układ pokarmowy.  Już w ślinie znajdują się lizozymy, a potem kwas żołądkowy i flora bakteryjna w jelitach niszczące  patogeny dostające się do organizmu.

     Jeżeli te bariery zawiodą do akcji wkracza na nasz układ odpornościowy (immonologiczny) związany z układem krwionośnym i limfatycznym.                  

     Posiadamy odporność wrodzoną (nieswoistą) oraz nabytą (swoistą).  Odporność wrodzoną jak sama nazwa wskazuje mamy już od urodzenia, natomiast nabytą kształtujemy przez całe życie mając kontakt z różnymi chorobami, patogenami, zanieczyszczeniami.  Organizm „uczy się” rozpoznawać zagrożenia tworząc przeciwciała lub zapamiętując ich wytwarzanie.

Jak więc zwiększyć tę odporność?

     Jednym ze sposobów to szczepienia.  Wprowadzając osłabione wirusy lub bakterie „uczymy” organizm walki z nimi.

     Inne sposoby to przede wszystkim regularny tryb życia, odpowiednia ilość snu, dużo ruchu, jak najmniejszy stres i przede wszystkim dobre, właściwe i regularne  odżywianie się.

     W naszej obecnej diecie opartej na przetworzonych, konserwowanych produktach, pełnych soli (wędliny) lub cukru (napoje, pieczywo) nie dostarczamy do organizmu odpowiednich dla niego substancji, a często wręcz przeciwniePrzetwory mięsne ze zwierząt hodowanych w wielkoprzemysłowych fermach (fabrykach mięsa) i karmionych przetworzoną paszą, warzywa i owoce z monokulturowych plantacji nie mają już tych wartości odżywczych co 50 lat temu.  

     Co więc należy robić, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie mamy własnej działki i nie możemy sami uprawiać warzyw.

Pozostaje nam tylko dobór odpowiedniej diety i suplementacja. 

Odporność można, a przede wszystkim trzeba wzmocnić suplementami. 

   

W razie pytań proszę o kontakt: kolagenia@wp.pl   lub    kolagenia@gmail.com