Konopie - święta roślina dla naszych przodków

 

     Mamy październik, miesiąc paździerzy czyli odpadków z międlenia czyli usuwania zdrewniałych części łodygi lnu  i konopi.

     Same konopie były rośliną bardzo związaną z naszymi ziemiami, z naszą gospodarką, z naszą kulturą, kuchnią, medycyną, wierzeniami.

     Konopiami, które były  obecne w literaturze,  np. Mikołaj Rej w swoim “Zwierzyńcu”, Mickiewicz w “Panu Tadeuszu” i “Dziadach”, Sienkiewicz w  „Potopie” (pan Zagłoba polecający siemię konopne do gryzienia), Reymont w “Chłopach” a nawet Konopnicka w wierszu skierowanym do dzieci.  Ale ona już przestrzegała ich przed konopiami.

     Roślina ta, powszechnie uprawiana,  była jedną z podstaw gospodarki dawnej Rzeczypospolitej .

     Konopie są niezwykłą rośliną, która może być wykorzystania całkowicie.  Ziarna dają olej, łodyga włókno i paździerze, a dobrze rozwinięty system korzeniowy napowietrza  i spulchnia glebę.  

     Włókna konopne są bardzo mocne i trwałe i co ważne - nie ulegają procesom gnilnym. Dlatego świetnie nadawały się na płótna żaglowe.  Polska w XVI - XVIII wieku była nawet dużym eksporterem tkanin konopnych do Europy Zachodniej, do krajów dysponujących dużą flotą.  Konopie świetnie się sprawdzały w odzieży roboczej i przede wszystkim w produkcji wszelkiego rodzaju powrozów, lin i sznurów. 

     W dawnych czasach najmniej wartościową częścią były paździerze. Były lekkie i porowate, więc chętnie uszczelniano nimi ściany i powały.  Służyły też jako ściółka dla zwierząt, a w biedniejszych gospodarstwach napełniano nimi sienniki.  Wysuszone  - świetnie nadawały się do rozpalania ognia. 

     Konopie zawierają ok. 80% celulozy więc dawniej z nich wykonywano papier. Prekursorami były oczywiście Chiny. I ciekawostka  -  Biblia Gutenberga była wydrukowana właśnie na papierze konopnym.

     Powszechna uprawa konopi w Polsce zanikła,  zwłaszcza na początku lat dziewięćdziesiątych. Powodem była m. in. konkurencja ze strony bawełny oraz tworzyw sztucznych, tańszych w produkcji, a także niestety zła opinia, jako rośliny o właściwościach silnie  psychoaktywnych.  Chociaż ten gatunek czyli konopie siewne (w odróżnieniu od indyjskich),  a takie były zawsze i są nadal w Polsce uprawiane, mają je w znikomym stopniu.

    Obecnie produkcja konopi siewnych w Polsce i Europie przeżywa renesans. Niestety Polska z eksportera jest w tej chwili importerem produktów konopnych.

    A zastosowanie konopi w gospodarce dynamicznie wzrasta.  A jakie zastosowanie mają teraz i gdzie - to już następnym razem napiszę